piątek, 4 września 2015

Róża, czarownica i czemu akurat wiśnie

Cześć. Tu Hania. Wiem, że ostatni post dodałam niedawno, ale im szybciej przedstawimy całe nasze trio, tym lepiej. Tym razem zobaczycie prace Julii.
Julia jest świetną uczennicą - chociaż sama pewnie tego nie przyzna - i zapaloną harcerką. Lubi uczyć się biologii i chemii, a poza tym robić figurki, zawieszki oraz biżuterię z modeliny. Umie też świetnie szyć, ale nie mam zdjęcia niczego przez nią uszytego, więc musicie mi wierzyć na słowo.
Tutaj jej broszka, która może też służyć jako przypinka do torebki.

A tu figurka wiedźmy. Julia ma ulepiony cały zlot czarownic, więc ja mogłam dostać tą jedną. Trochę już nadłamana, ale urodę widać nadal :-).


Swoją drogą, to właśnie dzięki Julii powstała nazwa naszej strony. A naprawdę stanowiła ona dla nas duży problem. Najpierw chciałyśmy coś angielskiego. Ania była wielką fanką ,,MangoMuffinMakers", zrobiła już nawet projekt logo, ale to nie było to. Ja głosowałam za połączeniem pierwszych sylab naszych nazwisk albo imion, tyle że temu pomysłowi też brakowało ,,tego czegoś". Pomysł Wiśniowego Tria narodził się na urodzinach Julii, kiedy wszystkie patrzyłyśmy nieco bezmyślnie na jej wiśniowe kolczyki.
Jest tu też pewna ironia, bo z powodu alergii nie mogę jeść wiśni.
Dzisiaj zdjęć naprawdę nie jest dużo, wiem, ale wnet będzie więcej. Zwłaszcza, że Julię też w końcu nauczymy (dobra, Ania nauczy, ja ledwie sama ogarniam) dodawania postów.
Piszcie, co na naszej stronie podoba Wam się najbardziej, i jakie rzeczy ewentualnie chcielibyście kupić, bo pewnie niedługo ruszymy ze sprzedażą.
To chyba tyle. Teraz muszę poszukać na klawiaturze tej fali, po której mam się podpisywać kursywą. O, jest.

~ Hania 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz