Ostatnio Ania opisała mnie jako dziwną dziewczynką w prześcieradłach (długich, białych spódnicach), więc uzupełnię ten opis jeszcze o kilka rzeczy. Interesuję się literaturą, prawem i trochę też historią sztuki. Jestem feministką oraz, co za tym idzie, lubię koty :). W szkole najbardziej lubię polski i wos. No, to by było na tyle. Teraz o Ani.
Ania jest jedną z tych niepokojących osób, które mają piątki i szóstki z matmy. Ulubione przedmioty? Pewnie polski i angielski. Jeśli chodzi o wygląd, Ania jest w zasadzie albinoską - jej skóra i włosy są praktycznie mlecznobiałe. Ma aparat ortodontyczny i duże okulary, co bardzo ładnie się komponuje z jej zdolnościami matematycznymi.
Na razie macie duet, a miało być trio. Cóż. O Julii będzie następnym razem, kiedy już Ania albo ja zdobędziemy zdjęcia tych wszystkich ślicznych rzeczy, które robi. A dzisiaj nowa porcja kamieni. Dużo zwierząt.
I jeszcze deska. Znalazłam ją na wsi w jakimś opuszczonym, starym domu. Jeśli powiem, że tylko ona przetrwała jakiś pożar czy coś, to będzie klimatyczne i pewnie bardziej was zainteresuje. Tak więc była to jedyna deska w tak dobrym stanie. Może zaczarowana?...
To tyle. Przydałoby się jakieś pożegnanie. Pa.
~Hania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz