środa, 9 września 2015

Nie ma jak domy!

Tak, poprzedni post był wczoraj, ale wtedy swoje rzeczy pokazywała Wam Ania, a dziś zrobię to ja. Ja, czyli Hania. Cześć.
Ostatnio stworzyłam kilka domów, głównie malowanych na drewnie. Te, które widzicie poniżej, zrobiłam jako pierwsze. Aktualnie są u mnie na kaloryferze w przedpokoju, ale gdyby ktoś je chciał, to oddam w dobre ręce. Za niewielką opłatą, kiedy nasze trio zacznie już sprzedawać.
 Tutaj mój ulubiony domek. Jak widać, ze sklejki i kawałków kolorowych kartek też da się tworzyć!

I z guzików. 
Mam ich całą kolekcję i nigdy nie wiedziałam co z nimi robić. Teraz wiem.


A skoro o domach mowa, macie tu jeszcze zdjęcie z mojego własnego domu. Ta ,,tapeta" powstawała przez kilka miesięcy. Systematycznie doklejałam zdjęcia, rysunki, ciekawe artykuły z gazet i plakaty filmów. I ulotki z Multikina. Na ścianie są ich całe dziesiątki! Zastanawiam się, czy zabieranie ich w takiej ilości nie podchodzi już pod kradzież...

Następny post z moimi pracami prawdopodobnie nie pojawi się wnet, bo nie znajdę czasu na malowanie. Mam do przeczytania podręcznik z wiedzy o społeczeństwie, ,,Szczygła" i ,,Narrenturm", i jeszcze matmę do nauczenia się (kogo ja próbuję oszukać?...).
W każdym razie następny wpis będzie pewnie o Julii. To chyba tyle. Jeśli podobały wam się domy albo jakiś z wcześniejszych postów, komentujcie, lajkujcie, sybskrybujcie, chociaż nie wiem nawet do końca, co to znaczy.
P.S. Ania będzie ze mnie dumna, że nauczyłam się skreślać.

~Hania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz