Ostatnio stworzyłam kilka domów, głównie malowanych na drewnie. Te, które widzicie poniżej, zrobiłam jako pierwsze. Aktualnie są u mnie na kaloryferze w przedpokoju, ale gdyby ktoś je chciał, to oddam w dobre ręce. Za niewielką opłatą, kiedy nasze trio zacznie już sprzedawać.
Tutaj mój ulubiony domek. Jak widać, ze sklejki i kawałków kolorowych kartek też da się tworzyć!
I z guzików.
Mam ich całą kolekcję i nigdy nie wiedziałam co z nimi robić. Teraz wiem.
Następny post z moimi pracami prawdopodobnie nie pojawi się wnet, bo nie znajdę czasu na malowanie. Mam do przeczytania podręcznik z wiedzy o społeczeństwie, ,,Szczygła" i ,,Narrenturm"
W każdym razie następny wpis będzie pewnie o Julii. To chyba tyle. Jeśli podobały wam się domy albo jakiś z wcześniejszych postów, komentujcie, lajkujcie, sybskrybujcie, chociaż nie wiem nawet do końca, co to znaczy.
P.S. Ania będzie ze mnie dumna, że nauczyłam się skreślać.
~Hania







